Ten tydzień jest wyjątkowy, wstajemy przed wschodem słońca, jedziemy nad morze - jeszcze przed pracą. Zachwycamy się początkem dnia, wchodzimy do wody na kilka minut i wracamy. Wdychamy zapach powietrza - rześki, inny niż później w ciągu dnia. Wracamy do uśpionego domu i zaczynamy swój dzień, każdy inaczej. Ćwiczę jogę, słucham muzyki i wszystko potem przychodzi naturalnie, przechodzi jedno w drugie. Dzieje się bez przymusu tak jak ma być: malowanie, zbieranie ziół. Zwykłe codzienne sprawy.. Doceniam ten czas i delektuję się nim. Zmieniam się.. Czuję się jak cząstka Wszechświata, wszystko dociera do mnie intensywniej, głebiej, bardziej świadomie.. Przenika przeze mnie..
Dzisiejszy Wschód: Godz. 4.39
Morze zawsze zachwyca...







Morze zawsze zachwyca:) Podziwiam Cię za te codzienne poranki nad morzem, ja tylko od czasu do czasu oglądam wschody słońca - takie chwile są bezcenne:))
OdpowiedzUsuńTak.. I to wciąga.. trudno już nie być nad morzem.. Każdego dnia jest inne:)) Pozdrowienia:))
UsuńKocham morze, a te widoki przypominają mi jaka piękna jest przyroda. Świetne zdjęcia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń