art by JB

Moja art strona - zapraszam - art by JB

niedziela, 31 marca 2024

Zioło na marzec - bluszczyk kurdybanek

Dawno, dawno temu zielarze, kucharze i piwowarzy doceniali zalety tej niezniszczalnej rośliny o błyszczących liściach i pięknych fioletowych kwiatach. Bluszczyk kurdybanek chociaż obecnie nie jest szeroko znany – jest jednym z najstarszych słowiańskich ziół. Jego pozostałości odkryto nawet podczas prac archeologicznych w Biskupinie.

Dzięki bluszczykowi król Jan III Sobieski poprowadził swoją armię do zwycięstwa pod Wiedniem. Przedwojenna specjalistka od ziół hrabina Anna Potocka z Działyńskich opisała w swojej książce historię z życia wziętą:

„Otóż w pewnym mieście tyfus dziesiątkował ludzi – wysłano wtedy oddział żołnierzy do pilnowania porządku. Rozłożyli oni obóz na przedmieściu – niestety zarazki zaczęły atakować, padło kilka koni, żołnierze zaczęli chorować – wtedy zauważono, że te konie, które skubią jakieś zielsko nie chorują. Tym zielskiem okazał się bluszczyk kurdybanek – dzięki któremu później król Jan III Sobieski poprowadził swoja armię do zwycięstwa pod Wiedniem. Legenda bowiem głosi, że kiedy szykował się na odsiecz wziął ziele ze sobą by rycerze mogli popijać herbatkę na wzmocnienie, jako ochronę przed rozlicznymi zarazami i do leczenia odniesionych ran.”

Kurdybanek posiada niezwykle właściwości wzmacniające cały organizm, zwiększa ilość leukocytów, wzmacnia serce, reguluje przemianę materii, oczyszcza i usuwa z organizmu toksyny. Można go stosować w przeziębieniach , kaszlu, dusznościach, astmie, chorobach wątroby i trzustki – dawniej Słowianie stosowali go niemal we wszystkich schorzeniach, a także jako przyprawę do wielu potraw np. zamiast pietruszki – co można odnaleźć w starych książkach kucharskich – do rosołów, zup, omletów, past serowych i mięs.

Bluszczyk kurdybanek [Glechoma hederacea] należy do tej samej rodziny co macierzanka, tymianek, majeranek.



Jest niewielką, niepozorną roślinką o szafirowych kwiatach. Kwitnie od maja do końca lata. Surowcem leczniczym jest cała roślina. Ziele zawiera olejki eteryczne, żywice, saponiny, kwasy triterpenowe, sole mineralne, witaminy, enzymy.

· Herbatki, nalewki, syropy z kurdybanku wzmacniają cały organizm i dodają sił

· Oczyszczają i wzmacniają czyszczą wątrobę i nerki

· Chronią przed przeziębieniami

· Kurdybanek poprawia pracę serca wycisza i tonizuje układ nerwowy

· Reguluje przemianę materii, oczyszcza z toksyn

· Działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo.

Zastosowanie lecznicze

· Infekcje, przeziębienia z kaszlem, katarem

· Astma

· Choroby wątroby, trzustki, problemy trawienne

· Słaba filtracja nerek

· Zewnętrznie stany zapalne skóry, trądzik, wrzody, wysypki

W kuchni bluszczyk kurdybanek jest znakomitą przyprawą

Zastąpi natkę pietruszki, bazylię i inne zioła. Dodajemy go do zup, rosołów, jajecznicy, twarożków, ziemniaków, sosów i sałatek dosypując garść świeżego zioła. Można zasuszyć, wsypać do szczelnego pojemnika i postawić na półce z przyprawami.

W Polsce rośnie pospolicie, często jako chwast na terenie całego kraju. Lubi miejsca wilgotne, zacienione. 



niedziela, 3 marca 2024

Znane... Nieznane..

Dziś kilka słów o miejscowości oddalonej nieco ponad 8 km od mojej rodzinnej wioski. Miejscowości w której do dziś mieszka moja rodzina. Tam spędzałam wakacje z moją kuzynką. 

To Krotoszyce, a głównie będzie o pałacu, który tam się znajduje. 
Za moich młodzieńczych czasów, to była zniszczona i zaniedbana budowla. Bardzo się cieszę, że teraz coraz więcej tych zrujnowanych, zapomnianych perełek architektonicznych zostaje odrestaurowanych i powstają piękne miejsca, którym przywracany jest dawny blask. W mojej okolicy każda miejscowość ma coś ciekawego i będę starała się pokazać to. 

 Krotoszyce przyciągają miłośników historii oraz rzesze turystów ze względu na ciekawe położenie geograficzne, oraz geologię całego Pogórza Kaczawskiego, które nazywane jest Krainą Wygasłych Wulkanów. Pałac w Krotoszycach to z pewnością perełka tej niedużej, urokliwej miejscowości. To XVII-wieczna posiadłość - z zabudowaniami folwarcznymi i zabytkowym, sześciohektarowym parkiem, malowniczo położona w dolinie Kaczawy. Atutem Pałacu Krotoszyce jest dogodne położenie - kilka kilometrów od Legnicy i autostrady A4, niedaleko drogi krajowej nr 3. W niecałą godzinę bezpiecznie i komfortowo można dotrzeć do Wrocławia. Z Krotoszyc blisko jest też do stolic naszych sąsiadów - czeskiej Pragi i Berlina. 

 Pałac usytuowany jest pośród malowniczego, neoromantycznego parku, który powstał w czasie modernizacji budynku przeprowadzonej w 1894 roku. Jego okazała powierzchnia o wielkości ponad 6 hektarów, to doskonałe miejsce do spacerów, odpoczynku czy aktywnego spędzania czasu pośród zieleni. W parku znajduje się staw z urozmaiconą linią brzegową, umocnioną kamieniami i obsadzoną lipami. Z pewnością największym ”skarbem” parku jest ponad 350-letni platan klonolistny o obwodzie 700 cm, który został wpisany na listę pomników przyrody. 


Drzewo przyciąga wzrok okazałymi rozmiarami, ale także typową dla tego gatunku, charakterystyczną korą, łuszczącą się w postaci tarczek. W roku 2020 utworzono dodatkowe ścieżki spacerowe, które przebiegają przez niemalże całą powierzchnię parku, pośród przeróżnych gatunków drzew, m.in. klonów, kasztanowców, brzóz, dębów czy lip. Historia Pałacu w Krotoszycach jest dosyć rozbudowana, ale nie jednoznaczna. Na przestrzeni wieków, wielokrotnie zmieniali się jego właściciele. Wieś Krotoszyce, została założona w 1255 roku i ta data uznawana jest za początki istnienia posiadłości, na której terenie znajduje się Pałac. Początkowo jest właścicielem był Bolesław II obecny wówczas książę Śląska, zwany także Panem Krotoszyc. Kolejnymi właścicielami na mocy prawa zastawnego zostali obywatele pobliskiej Legnicy: Nitsche i Peter Ungerothen. Zajmowali oni posiadłość przez kolejne 34 lata, a w roku 1433 przeszła ona w ręce mnichów zakonu kartuzów. W II połowie XVI wieku obecnie panującym Panem Krotoszyc został Peter Heinrich, nazywany wówczas również panem folwarku legnickiego, a w późniejszym czasie także Nowej Wsi Legnickiej. Rok 1600 to ważna data dla tego miejsca, ponieważ w tym roku jak podają źródła, Hans Sebaldus Heinrich rozpoczął budowę Pałacu w Krotoszycach lub przebudował znacznie, dotychczas istniejącą rezydencję. Budynek miał pełnić funkcję obronną jako zameczek otoczony fosą. Postać ta ma dla historii Krotoszyc również duże znaczenie, z racji odnowienia w 1626 roku kościoła w Krotoszycach. 10 lat później, w II połowie XVII wieku pałac miał już kolejnego właściciela, Floriana Thilo von Thielau. Został on również ówczesnym panem Krotoszyc. Znacznie przebudował oraz powiększył Pałac, nadając mu barokowy charakter. Przez kolejne 170 lat majątkiem zarządzali kolejni członkowie rodziny von Thielau. Ciekawostką jest fakt, iż w roku 1787 pierwszą kobietą władającą Krotoszycami oraz pałacową posiadłością, została Louise Christiane von Thielau. Pochodziła ona prawdopodobnie z pobliskiej wsi Rzymówka. To nie jedyna wpływowa wówczas kobieta. W I połowie XIX wieku panią Krotoszyc została Henriette Engler. W latach 1881-1912 kolejny pan Krotoszyc, dokonał elektrycznej modernizacji pałacu oraz kolejnej przebudowy, o czym świadczy data znajdująca się nad portalem wejściowym, dobudowanej klatki schodowej w skrzydle zachodnim. Po II Wojnie Światowej w latach 1945 – 1949 posiadłość krotoszycka była administrowana przez wojska radzieckie, następnie przeszła ona w ręce Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Krotoszycach. Dopiero od roku 1990 posiadłość przeszła w ręce prywatne. Obecnie jest tu trzygwiazdkowy hotel „Pałac Krotoszyce” pełniący funkcję kompleksu konferencyjno-hotelowego wraz z restauracją i centrum SPA. W niecce basenowej umieszczone zostały masaże przyścienne i dysza do masowania karku. Na plaży basenowej można odpocząć na rattanowych leżankach. W ciepłe dni będzie otwarty ogródek piwny z widokiem na staw i zabytkowy park. Ławeczki przy stawie i w parku będą zachęcały do odpoczynku.












 Legenda o powstaniu herbu pałacu w Krotoszycach: 

„Pierścień i sroka” 

Pewnego dnia w zamku Liegnitz na Śląsku zniknął bardzo cenny pierścień księżnej, który trzymała w swoim pokoju. Oprócz księżnej dostęp do tego pokoju miał tylko jeden szlachcic. Był odpowiedzialny za służenie księżnej i od razu został podejrzany o kradzież pierścienia. Uparcie zaprzeczał i wskazywał, że jest ze starszego rodu i dlatego nie można się spodziewać po nim takich rzeczy. Wszystko to na nic się zdało, został wypędzony z zamku ze wstydem i hańbą. Po wielu latach książę zorganizował wielkie polowanie. Rycerz obserwował srokę, która siedziała w gnieździe na wysokim drzewie. Podszedł bliżej, spojrzał w górę i zobaczył coś migoczącego i błyszczącego. Wspiął się na wysokie drzewo i znalazł w gnieździe pierścień, który księżna rozpoznała jako swój i za którym tak bardzo tęskniła. Teraz stało się jasne, że były szlachcic został niesłusznie oskarżony o kradzież. Został on ponownie wezwany na dwór książęcy w Legnicy i przyjęty z łaską. Aby zrekompensować niesprawiedliwość, książę oddał mu swój zamek w Kroitsch (Krotoszycach) wraz z całą wioską. Powiedział mu: „ ponieważ ty i twój stary rycerski ojciec jesteście ostatnimi gałęziami szlacheckiego rodu, prowadźcie pień drzewa z dwoma gałęziami w herbie a złodziejka sroka z pierścieniem w dziobie niech siedzi na hełmie rycerza w koronie - to ma mi przypomnieć, że postąpiłem źle wobec ciebie”. 
 Von Thielau posiadali i używali ten herb od tamtych czasów.

Jeszcze kilka zdjęć z wnętrza restauracji:






Ceny są bardzo przystępne:))