Podobnie jak większość roślin, potocznie nazywanych chwastami, pokrzywa niegdyś była cenioną rośliną leczniczą (dziś też już wraca do łask) jak i rośliną magiczną. Najpierw kilka słów o tej magiczności. Zaliczana była do roślin apotropeicznych czyli odwracających zło. Utrica - „paląca” to dar palenia złych energii, ochrony przed złym spojrzeniem. Ta nietypowa właściwość miała odstraszać złe moce. Słowianie uważali pokrzywę jako środek ochronny przeciw urokom, czarom i dostaniu się czarownic na posesje. Pokrzywę wieszano na bramach, nad drzwiami i oknami, stosowano również do okadzania.
Jad zawarty we włoskach zawiera kwas mrówkowy, szczawiowy, winowy, histaminę, kwasy żywiczne i morodyinę wywołującą silne odczyny zapalne, czego efektem są ból i pęcherze.
Zwyczajowo pokrzywę zaliczano do ziół czyszczących krew, przestrajających organizm w kierunku równowagi, mającej zapewnić siły i odporność. Wiosną i na przednówku z młodego ziela przyrządzano regenerujące, odżywcze zupy. Wywary i herbatki służyły oczyszczania „zlej krwi”.
Leczniczo stosowano pokrzywę jako środek moczopędny, by hamować krwawienia, w kaszlu, dolegliwościach serca, problemach trawiennych, chorobach kobiecych, na gorączkę i infekcje. Jako środek oczyszczający, wykorzystywano ją także w leczeniu reumatyzmu, dny moczanowej, kamieni nerkowych i przewlekłych chorób skóry, zwłaszcza egzemy.
W przypadku silnego bólu stawów powszechna byłą praktyka chłostania świeżą pokrzywą. Zabiegi były bolesne, ale znacząco pomagały. Stare zielniki piszą, aby przy krwotokach z nosa, włożyć w nozdrza tamponik nasączony sokiem albo przyłożyć w miejsce oparzenia po pokrzywie. Dziwnym faktem jest że sok z pokrzywy stanowi antidotum na jej własne oparzenie, a jego zastosowanie działa natychmiast.
Pokrzywy są sprzymierzeńcem kobiet we wszystkich fazach życia, od pierwszej miesiączki do menopauzy. Jako środek tonizujący, moczopędny i odżywczy złagodzą PMS, nadmierne krwawienia, zmęczenie, nocne poty i obrzęki. Wskazane dla bladych, anemicznych osób z niedoborami żelaza.
Ajurweda wykorzystuje pokrzywy jako zioło odżywcze oraz tonik dla krwi, kości i stawów, poprawiający pracę śledziony, odbudowujący, ujędrniający tkanki, wspomagający siłę, wytrzymałość i odporność. Medycyna chińska stosuje ją w leczeniu przekrwienia płuc, infekcjach dróg moczowych, obrzękach, egzemie, nocnych potach i obfitych, nieregularnych miesiączkach.
Pokrzywa nazywana jest „matką wszystkich roślin”, gdyż jako pierwsza pojawia się na terenach zdegradowanych, oczyszczając i przygotowując glebę na pojawienie się innych roślin. Pierwsze pokrzywy pojawiają się już wczesną wiosną, nic więc dziwnego, że roślina ta jest wykorzystywana do oczyszczania organizmu po długiej zimie. Dzięki dużej zawartości witamin i soli mineralnych, pokrzywa pomaga odbudować niedobory powstałe po zimowej diecie.
Pokrzywy lubią miejsca wilgotne, bogate w azot, często wyrastają w pobliżu domostw. Wiosną, w maju najlepiej wykorzystać młode listki jako dodatek do dań wymagających zieleniny. To najłatwiejszy sposób skorzystania z ich zalet. Pasują do sałatek, zup, sosów, naleśników, placuszków
Pokrzywa dobrze się łączy z lucerną, trawą owsianą, koniczyną czerwoną, liściem maliny, skrzypem, przytulią. Pośród wielu zalet ma i wady – mocno wysusza. W przypadku uczucia suchości, słabym nawilżeniu, wysuszonej skórze, tkankach wewnętrznych, suchym kaszlu - lepszym wyborem będą fiołki, które są nawilżającą wersją pokrzywy. Jeżeli ktoś odczuwa suchość, a chce oczyścić, wzmocnić i odżywić organizm może popijać fiołkowo-pokrzywowe napary, w równych proporcjach obu ziół, albo pominąć pokrzywę.
Przed nami wiosenny czas, korzystajmy więc z dobrodziejstw pierwszych „chwastów”.

