art by JB

Moja art strona - zapraszam - art by JB

piątek, 2 kwietnia 2021

Już wiosna..

Ptaki śpiewają radośnie, wszystko wokół kwitnie. Dzień coraz dłuższy.. Wiosnę powitaliśmy w naszym ulubionym miejscu. Równonoc wiosenna.. Pojechaliśmy na kamienne kręgi powitać wschodzące słońce: Ptaki koncertowały cudnie.. Po chwili pojawiło się słońce:
To były magiczne chwile..
 A co w ziołowym świecie? Dziś o dwóch roślinkach. Pierwsza to wierzba. To niezwykłe drzewo z pogranicza współczesnej medycyny, świata czarów i bagiennych rusałek. Wierzba od wieków stanowiła symbol odrodzenia, odnowy. Nazywano ją rośliną miłującą życie. Jej srebrzyste kwiatostany zwane baziami, gdzieniegdzie kotkami są od wieków podstawowym składnikiem palmy wielkanocnej. Poświęcona palma obdarzona była szczególną mocą: zapewniała dostatek, zdrowie i ochronę przed złem. Znana jako środek leczniczy już w starożytności. W XVIII wieku angielski pastor Edward Stone zaobserwował, że choroby związane z uciążliwą gorączką najczęściej dokuczają ludziom z podmokłych terenów - z miejsc, które upodobały sobie wierzby. Pastor ów zastosował się do zasady, według której rośliny rosnące na danym terenie stanowią lek na najczęściej spotykane tam choroby. Zaczął podawać chorym ludziom (z wysoką gorączką i dreszczami) sproszkowaną korę wierzby. O dziwo to poskutkowało wyleczeniem. Oficjalnym surowcem leczniczym jest kora wierzby. W tradycji ludowej używano też liści a czasem kwiatostanów - mają one jednak słabsze działanie. Kora działa jak aspiryna. Oprócz właściwości leczniczych wierzba jest także ważną rośliną miododajną i użytkową. Jej pędy są giętkie i elastyczne, mają zastosowanie w wikliniarstwie i rękodzielnictwie. Kilka jej odmian stanowi  surowiec energetyczny. Wierzba to także symbol wiosny, który z radością witamy po długiej zimie.
Drugą rośliną, o której chcę wspomnieć to janowiec ciernisty. Bardzo popularny w Szkocji. Rośnie wzdłuż polnych ścieżek, porasta zbocza wzgórz i pagórków. Jest nieodłącznym elementem wiosennego krajobrazu. Pięknie wygląda i pachnie kokosem. Okazuje się też, że ma właściwości lecznicze: między innymi koi nerwy, niweluje efekty stresu. Niedawno natknęłam się na przepis syropu, który można zrobić z kwiatów janowca i dodawać do wody - powstaje wtedy pyszna lemoniada, lub do herbaty. Potrzebne jest 600 ml wody, 250g cukru, otarta skórka z jednej pomarańczy i sok z jednej cytryny oraz cztery garście kwiatów janowca.
 Codziennie w czasie spacerów mijam te złociste krzewy, dlatego postanowiłam zrobić ten syrop. Użyłam mniej niż połowę cukru podanego w przepisie. Wodę gotuje się z cukrem na wolnym ogniu przez 10 minut. W tym czasie należy sparzyć pomarańczę i zetrzeć skórkę, wycisnąć sok z cytryny. Potem należy wszystko dodać do cukrowego syropu: skórkę, sok, kwiaty janowca i zostawić to na noc. Drugiego dnia odcedzić i gotowe. Mój syrop był kwaskowy, z nutą pomarańczy i kokosu. Niezbyt gęsty bo cukru było mało ale całkiem smaczny:) 
Przepis oryginalny jest tu: https://www.eatweeds.co.uk/gorse-flower-cordial-recipe

Tymczasem mamy Wielkanoc, chciałabym życzyć wszystkim zdrowych, pogodnych Świąt pełnych wiary, nadziei i miłości. Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół.

9 komentarzy:

  1. Najważniejsze, że masz się dobrze i wróciłaś do pisania.
    Syrop i krzew to ciekawostka.
    Wszystkiego pięknego:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachód słońca zachwycający:)
    Nie przypuszczałam, że wierzba ma takie właściwości!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Bardzo często rośliny, które mijamy mają niezwykłą moc:)

      Usuń
  3. Witaj już poświątecznie Nagietku
    Radość o poranku jest najpiękniejsza. A jeżeli chodzi o nią, to zapraszam....
    Pozdrawiam budzącą się coraz żwawiej dookoła naturą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta minęły, wiosna kwitnie.. A poranki są cudne:) Pozdrowienia Ismeno:)

      Usuń
  4. Wpadłam tu i zostaję....

    OdpowiedzUsuń