Zimę charakteryzuje szczególna cisza, która subtelnie zaprasza do wycofania części energii z zewnątrz ku wnętrzu. To czas na zatrzymanie, wewnętrzną refleksję, ładowanie akumulatorów i odnowę.
Styczeń więc powinien być okresem mniejszej aktywności, a pełen okres regeneracji i ładowania akumulatorów potrwa do około połowy marca.
W czasie chłodów i mrozów organizm zużywa najwięcej energii na zachowanie ciepła. Bardzo ważne jest zadbanie o nerki, które są szczególnie wrażliwe na zimno. Warto zadbać o ciepło dolnej części pleców, tułowia i głowy. Również płuca i zatoki wymagają troski, nawilżanie pomieszczeń wodą z kilkoma kroplami olejków np. rumiankowy, różany, zapobiegnie wysuszaniu błon śluzowych i poprawi samopoczucie psychiczne.
Zimą niektóre zwierzęta zapadają w sen zimowy, bo ciała organizmów żywych naturalnie potrzebują więcej snu. Dlatego najlepiej kłaść się do łóżka przed 22:00 i wstawać wraz ze wschodem słońcem, lub nieco później.
W styczniowym menu naszych przodków królowały kiszonki i tradycyjne ciepłe, energetyczne potrawy pozwalające przetrwać mrozy w sile i zdrowiu. Soki, surowe owoce, warzywa, wszelkie nowalijki uprawiane w szklarniach, wychładzają wewnętrznie organizm, osłabiają odporność.
Odpowiednie o tej porze roku potrawy powinny dawać energię i ciepło. Są to większości tradycyjne polskie dania: barszcze, żurki, krupniki, rosoły, kasze, bigosy, duszone warzywa korzeniowe, na ciepło marchewka, buraki. Kompoty z goździkami, cynamonem, suszonym owocami
Chociaż styczeń kojarzy się z grypą, przeziębieniami, słabą odpornością, to ajurweda utrzymuje, że zima nie osłabia lecz wzmacnia, i że to najlepsza pora roku na hartowanie.
Podczas gdy wiosna jest naturalnym okresem oczyszczania, tak zima jest okresem odżywiania i rekonstrukcji tkanek, poczynając od narządów wewnętrznych, po skórę i włosy.
Dbając o właściwy odpoczynek, sen, ciepłe ubranie i energetyczne posiłki, ale bez przejadania, tkanki będą lepiej odżywione. Tym samym zwiększy się poziom energii i wzmocni odporność.
Nieodzowne są spacery na łonie natury, które poprawią krążenie i dotlenią tkanki. Można je połączyć ze zbiorem ziół na bieżące potrzeby.
Szczególnie bogate w witaminy, zwłaszcza C i substancje aktywne są drzewa iglaste. Cennym surowcem są igły sosny, świerka, jodły. Można je wykorzystać do inhalacji, kąpieli, oczyszczania powietrza w domach.
Herbatki z igieł sosnowych wzmocnią i będą przeciwdziałać stanom zapalnym.
Gałązki krzewów i drzew owocowych w ogrodach również są doskonałym lekarstwem. Herbatka z gałązek malin o przepięknej barwie i aromacie oddali smutki, depresję, rozgrzeje, wzmocni, rozprawi się z objawami przeziębienia.
Do przedwiośnia niewskazane są żadne diety oczyszczające, odchudzające, posty bo nie przyniosą żadnych korzyści, jedynie szkody. Korzystajmy więc z uroków zimy.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz