Mija miesiąc odkąd wróciliśmy.. Majowe, wiosenne dnie pochłonęły mnie całkowicie. Nie odczuwam dyskomfortu z powodu pogody. To jakby przedłużenie pogody szkockiej, chociaż tu jest zdecydowanie cieplej:) Wszystko mnie cieszy.. Mój piękny ogród pełen ziół, kwitnące bzy i ukochane konwalie, nawet żółte pola rzepaków. Byłam i jestem bardzo zajęta najpierw urządzaniem zagonka warzywnego, potem kwiatowej rabatki, zbieraniem ziół. W tym roku zachwycił mnie bluszczyk kurdybanek. Odkryłam go już w zeszłym roku. Rósł sobie na polu golfowym przy dołku nr 12 :))) Nie było go wiele.. Tymczasem pierwsze odkrycie w ogrodzie: kurdybanek:)) Jest go bardzo dużo, rośnie bujnie. Zrywam go codziennie, robię herbatki, suszę, zrobiłam ocet o niesamowitym kolorze i smaku. Jestem zauroczona tą niepozorną roślinką o mnóstwie zalet.
 |
| Ten różowy to ocet z kurdybanka, ten jaśniejszy z mniszka. |
Cieszy mnie bogactwo ziół..
Odnalazłam też moje przyjaciółki olchy. Są piękne, wysokie i smukłe, jakże inne od tych szkockich, sękatych, porośniętych mchem.. Jednakże tak samo pełne wspaniałych zalet, o których już pisałam.
Powitałam znowu moje stare ścieżki pełne buków i dębów.
Całym sercem czuję, że jestem tu gdzie powinnam być. Patrząc na widok poniżej, wyraźnie poczułam, że jestem w domu.. Stałam zapatrzona i wiedziałam, ze to jest moje miejsce..
Jeszcze kilka fotek z mojej okolicy. Mieszkam na Dolnym Śląsku na Pogórzu Kaczawskim, w Krainie Wygasłych Wulkanów.
 |
| Złotoryja |
 |
| Taki mam widok z balkonu:) |
 |
| Żywokost lekarski |
Powrót ze Szkocji był męczący, dużo spraw do załatwienia - wyjeżdżaliśmy jeszcze w czasie trwania największych restrykcji. Byliśmy szczęśliwi, kiedy kanał La Manche został za nami. Teraz wreszcie nigdzie nie musimy się śpieszyć, wszystko płynie swoim torem i układa tak jak powinno.
Powoli organizujemy sobie życie.
Lato przed nami i ziołowe wyprawy:) Zachęcam do zbioru kurdybanka, jeszcze kwitnie:) Ta miododajna roślinka to jedno z najstarszych znanych ziół. W dawnej kulturze germańskiej istniało przekonanie, że w gęstwinie liści kurdybanku żyją dobre duchy i krasnoludki. Zbierając go warto być uważnym, być może mignie gdzieś czubek czerwonej czapki:)) Kurdybanek ma wyrazisty, korzenny zapach i nieco ostry, gorzkawy smak. Często używany był jako przyprawa do wielu potraw. Ostatnimi czasy odkrywam dziko rosnące, jadalne rośliny. Ich smaki otwierają nas na nowe doznania. Sprawiają, że ruszamy na łąki, pola czy do lasu w poszukiwaniu roślin. To jest okazja by przyjrzeć się im z bliska, zaprzyjaźnić:) Kurdybanek można dodawać do zup, masła ziołowego, sosów, jajecznicy, sałatek ziemniaczanych. Ja dodaję wszędzie tam, gdzie podpowie mi intuicja. Jako roślina lecznicza ma długą historię. Wspomina o nim św. Hildegarda z Bingen zalecając ludziom osłabionym. Preparaty z bluszczyku pobudzają wydzielanie soków trawiennych, wspomagają odchudzanie, zmniejszają ryzyko powstawania kamieni żółciowych, wzmacniają organizm, regenerują błony śluzowe dróg oddechowych, działają przeciwzapalnie.. Można jeszcze dużo wymieniać . Bluszczyk kurdybanek to roślinka na którą warto zwrócić uwagę.

Serdecznie pozdrawiam:)
Jak spokojnie i swojsko zabrzmiały Twoje słowa, naprawdę wróciłaś DO DOMU!
OdpowiedzUsuńW pięknej okolicy mieszkasz, piękne widoki masz z okien, aż dusza rwie się w plenery!
Cudownie, że możesz w spokoju wreszcie cieszyć się tym wszystkim:-)
Wszystkiego dobrego!
Bardzo dziękuję Jotko za miłe słowa:) Serdecznie pozdrawiam:)))
UsuńMam nadzieję, że już odpoczęłaś po powrocie Jolu. Tak, wszystko należało zorganizować od nowa. Cieszę się jednak, że jesteś tam, gdzie powinnaś być. Że czujesz się szczęśliwa, spokojna....
OdpowiedzUsuńA ja cieszę się, że jesteś tak blisko
Kurdybanek dodam chyba do mojej listy opowieści o roślinach
Pozdrawiam porannie i zapraszam na moje zielone stronki, bo dawno Cię u mnie nie było. Ale rozumiem, przeprowadzka
Dziękuję Ismeno i posyłam uściski:) Zachęcam do zwrócenia uwagi na kurdybanek:)
UsuńWitaj Jolu
UsuńDzisiaj jeszcze nie kurdybanek....
Pozdrawiam kwitnącymi, miejskimi łąkami
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńWitaj Nagietku
UsuńJak tam, zadomowiłas się już? Zaglądam tu czasem, a tu.....
Pozdrawiam słonecznym porankiem
Pięknie, że znalazłaś swoje miejsce na ziemi🤗
OdpowiedzUsuńZioła zbieram i ja. Na bluszczyka muszę zwrócić uwagę, podczas moich spacerków. O jego własnościach leczniczych słyszałam już dawno wiele dobrego.
Dziś mam do przerobienia kwiaty bzu czarnego.
Pozdrawiam cieplutko na cały nowy dobry tydzień💛🌞🌼🍀🍓☕😘
Kiedyś mieliśmy tylko zioła, dzisiaj szczepionki i inne cuda. Przyroda nas karmi i leczy. A do tego jaka ona jest piękna. :)
OdpowiedzUsuń