Jeszcze do niedawna
Wielkopolska kojarzyła mi się z
literaturą, nauką języka polskiego i historii szczególnie w
czasach liceum, gdy przygotowywałam się do matury. „Literackość”
tej krainy będącej kolebką państwa polskiego wynika także z
tego, że to właśnie tu kształtował się nasz ojczysty język.
Wielu wybitnych poetów i pisarzy związanych było na przestrzeni
wieków z krainą nad Wartą. Dla jednych było to miejsce urodzenia,
dla innych zamieszkania a jeszcze inni podejmowani w gości.
Wielkopolska to chyba jedyny region Polski, w którym przebywali
niemal wszyscy najwybitniejsi przedstawiciele polskiej elity
literackiej.
To
także region niezwykle bogaty w pałace i dworki. Niektóre z nich
są wymieniane jako największe atrakcje, inne trafiły w prywatne
ręce i pięknie odremontowane skryły się za wysokimi płotami.
Jeszcze inne w zapomnieniu popadają w ruinę..
Poza
tym Wielkopolska kojarzyła mi się z rozległymi równinami.. Teraz
już wiem, że to kraina niezwykle różnorodna. Owszem są płaskie
tereny ale są także piaszczyste wzniesienia, pagórki i bardzo
charakterystyczne rynny polodowcowe. Są piękne łąki, lasy,
jeziora, parki.
Poznaję
tę Wielkopolskę i coraz bardziej jestem nią
zauroczona. Szczególnie
jeśli pokazuje ją osoba, która tu mieszka i zna najpiękniejsze
perełki..
Do
tej pory zwiedziłam pałac w Rogalinie, Kórnik, Iwno gdzie znajduje
się piękna stadnina koni, Gułtowy – park. Najbardziej ujął
mnie dwór w Koszutach:)
Tym razem
w czasie pobytu w Wielkopolsce byłam w skansenie - Wielkopolskim
Parku Etnograficznym
w Dziekanowicach. Tego typu muzea odwiedzałam także w Szkocji.
W
Dziekanowicach na obszarze ok 21 ha
znajduje się około 60 obiektów przeniesionych z różnych regionów
Wielkopolski. Otoczenie budynków utrzymane jest w wiejskim
charakterze z ogródkami, zagrodami dla zwierząt, sadami. Muzeum
posiada przedmioty związane z życiem mieszkańców wsi z przełomu
XVIII i XIX wieku.
 |
| Dwór w Winnej Górze |
Zwiedziliśmy
także dwór w Winnej Górze i Muzeum Adama Mickiewicza czyli pałac
w Śmiełowie – i to była wisienka na torcie.
Widok jaki roztacza się z okien pałacu jak żywo
przypomina krajobraz opisany w pierwszych wersach Pana Tadeusza,
zaczynających się „Litwo, Ojczyzno moja…”
Odczuwa
się tam niezwykłą atmosferę przesiąkniętą historią dawnych
lat, wpływają na to piękne, stare
fotografie, wspaniałe
wnętrza…
Coś niepowtarzalnego..
Do tego spacer po parku, ze szczególnym uwzględnieniem Ogródka
Zosi. Na koniec smaczna kawa i lody w przypałacowej kawiarni.
Pałac
w Śmiełowie bardzo przypomina mi szkocki Haddo House. Jestem
dumna, że mamy tu w Polsce tak wspaniałe pałace, dwory, parki w
niczym nie ustępujące tym zagranicznym a często piękniejsze i
bardziej wytworne.
Jeszcze
jedną atrakcją była przeprawa promowa przez Wartę.
No
i cóż... Wielkopolska mnie zauroczyła po raz kolejny:))