art by JB

Moja art strona - zapraszam - art by JB

czwartek, 9 września 2021

Uroki mojej Prowincji...

 Minęły już cztery miesiące odkąd wróciłam do siebie. Jeszcze nie zatęskniłam za Szkocją, chociaż wspominam czas spędzony tam. Mam kontakt z przyjaciółmi, dokładnie pamiętam moje ścieżki, każdy drobny szczegół.. Tutejsze życie mnie pochłonęło całkowicie. Żyję sobie spokojnie - za murem:)))  Nasza działka otoczona jest starym poniemieckim murem, który okazał się zabytkiem - nie można go rozebrać a jedynie ulepszać. To mnie akurat cieszy bo czuję się tu jak w Tajemniczym ogrodzie.. To jest moje miejsce, gdzie mogę schronić się przed całym zgiełkiem świata. Tu podziwiam wschody i zachody słońca. Nocami patrzę w niebo i zachwycam się tym co widzę.. Moja Rodzina jest blisko, cóż więcej potrzeba?

Doceniam każdą chwilę..  Jestem świadkiem zmieniającej się przyrody. Gdy przyjechałam była wczesna wiosna, teraz późne lato. Zbieram plony z mojego ogrodu, cieszę się kwiatami. Nigdzie nie muszę się spieszyć.







Saturn - zdjęcie robione przez teleskop




Od pierwszego września zaczęłam pracę w szkole. Chociaż wielu narzeka na "papierologię" - mnie to nie przeszkadza. Robię to co robiłam całe moje zawodowe życie:) - I lubię to.

Oczywiście nadal jestem zielarką:))) Zbieram zioła w kolejności w jakiej się pojawiają - oczywiście te, które potrzebuję. Kto jest zainteresowany to proszę poczytajcie sobie o nawłoci zarówno tej pospolitej jak i kanadyjskiej (właściwości te same). Obfitość szczególnie tej ostatniej jest niesamowita.. Dla mnie prawie każdy chwast w ogrodzie to skarb:))) 




Jak na razie nie nęcą mnie dalekie podróże, wystarczą niedalekie wycieczki jak np do Bolesławca. Wreszcie mogłam pojechać na święto ceramiki. Dla mnie rewelacja - polecam - każdego roku w połowie sierpnia.




Serdecznie wszystkich pozdrawiam z Krainy Wygasłych Wulkanów:)




wtorek, 10 sierpnia 2021

Uroki Małopolski..

 Była Wielkopolska a teraz przyszedł czas na Małopolskę:) Tak się złożyło, że mogłam odwiedzić urocze zakątki naszego pięknego Krakowa i okolic.

Zapraszam na spacer:))


Oczywiście precelki musiały być:)))










Bliskie mi miasto...

Kraków jest piękny, miło było tam wrócić:)))

Kolejny dzień to wizyta w najstarszej kopalni soli w Polsce - w Bochni.   Było bardzo ciekawie, dużo interaktywnych wystaw, przejażdżka kolejką, przeprawa łodzią i wszystko pod ziemią:) 



A na powierzchni padał deszcz...

Bociany nic sobie z niego nie robiły:)


Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo wrażeń na wakacyjnych szlakach:)

piątek, 23 lipca 2021

Uroki Wielkopolski..

     Jeszcze do niedawna Wielkopolska kojarzyła mi się z literaturą, nauką języka polskiego i historii szczególnie w czasach liceum, gdy przygotowywałam się do matury. „Literackość” tej krainy będącej kolebką państwa polskiego wynika także z tego, że to właśnie tu kształtował się nasz ojczysty język. Wielu wybitnych poetów i pisarzy związanych było na przestrzeni wieków z krainą nad Wartą. Dla jednych było to miejsce urodzenia, dla innych zamieszkania a jeszcze inni podejmowani w gości. Wielkopolska to chyba jedyny region Polski, w którym przebywali niemal wszyscy najwybitniejsi przedstawiciele polskiej elity literackiej.

To także region niezwykle bogaty w pałace i dworki. Niektóre z nich są wymieniane jako największe atrakcje, inne trafiły w prywatne ręce i pięknie odremontowane skryły się za wysokimi płotami. Jeszcze inne w zapomnieniu popadają w ruinę..

Poza tym Wielkopolska kojarzyła mi się z rozległymi równinami.. Teraz już wiem, że to kraina niezwykle różnorodna. Owszem są płaskie tereny ale są także piaszczyste wzniesienia, pagórki i bardzo charakterystyczne rynny polodowcowe. Są piękne łąki, lasy, jeziora, parki.

Poznaję tę Wielkopolskę i coraz bardziej jestem nią zauroczona. Szczególnie jeśli pokazuje ją osoba, która tu mieszka i zna najpiękniejsze perełki..

Do tej pory zwiedziłam pałac w Rogalinie, Kórnik, Iwno gdzie znajduje się piękna stadnina koni, Gułtowy – park. Najbardziej ujął mnie dwór w Koszutach:)

Tym razem w czasie pobytu w Wielkopolsce byłam w skansenie - Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach. Tego typu muzea odwiedzałam także w Szkocji.




W
Dziekanowicach na obszarze ok 21 ha znajduje się około 60 obiektów przeniesionych z różnych regionów Wielkopolski. Otoczenie budynków utrzymane jest w wiejskim charakterze z ogródkami, zagrodami dla zwierząt, sadami. Muzeum posiada przedmioty związane z życiem mieszkańców wsi z przełomu XVIII i XIX wieku.



Dwór w Winnej Górze

Zwiedziliśmy także dwór w Winnej Górze i Muzeum Adama Mickiewicza czyli pałac w Śmiełowie – i to była wisienka na torcie.

Widok jaki roztacza się z okien pałacu jak żywo przypomina krajobraz opisany w pierwszych wersach Pana Tadeusza, zaczynających się „Litwo, Ojczyzno moja…”







O
dczuwa się tam niezwykłą atmosferę przesiąkniętą historią dawnych lat, wpływają na to piękne, stare fotografie, wspaniałe wnętrza… Coś niepowtarzalnego.. Do tego spacer po parku, ze szczególnym uwzględnieniem Ogródka Zosi. Na koniec smaczna kawa i lody w przypałacowej kawiarni.




Pałac w Śmiełowie bardzo przypomina mi szkocki Haddo House.
Jestem dumna, że mamy tu w Polsce tak wspaniałe pałace, dwory, parki w niczym nie ustępujące tym zagranicznym a często piękniejsze i bardziej wytworne.

Jeszcze jedną atrakcją była przeprawa promowa przez Wartę.





No i cóż...  Wielkopolska mnie zauroczyła po raz kolejny:))

piątek, 25 czerwca 2021

Majowo, czerwcowo...

 Jakoś nie mogę znaleźć czasu na napisanie czegokolwiek. Zdarza się, że nawet kilka dni nie zaglądam do komputera. Tyle się dzieje wokół... Najpiękniejsze jest to, że nie muszę się spieszyć. Wykańczamy dom, spędzamy czas w ogrodzie, załatwiamy mnóstwo spraw.. Wszystko idzie swoim tempem, życie płynie a my z nim... Maj był chłodny, jednak nie dla mnie. Jeszcze przyzwyczajona do szkockich temperatur nie odczuwałam jakiegoś dyskomfortu. Kwitły bzy, konwalie.. Moje ulubione kwiaty, mogłam się nimi cieszyć do woli. Były moje urodziny, spędziliśmy je w górach. Wybraliśmy się na szczyt, który widać z okien naszego domu - na Śnieżkę. Pogoda dopisała, chociaż po drodze mijaliśmy zaśnieżone miejsca.












Na górę wyszliśmy przez Biały Jar a wracaliśmy przez Kocioł Łomniczki. Widoki były piękne, zmęczyliśmy się ale wrażenia wspaniałe.

Moja przyjaciółka sprawiła mi niespodziankę i upiekła przepyszny tort:


Po chłodnym maju przyszedł upalny czerwiec. temperatury poszły w górę. Nie przeszkadzają mi upały.. Pracowaliśmy ale znajdowaliśmy czas na spacery. Przypomniałam sobie jak smakują i pachną poziomki:)









Kwitną nagietki...





Zakwitły róże w moim ogrodzie, a posadziłam je w maju:)))

Wieczorami słuchaliśmy ptaków i patrzyliśmy w niebo...









Jeśli chodzi o zioła to królował dziki bez:) Czekałam na niego:) Ususzyłam kwiaty i zrobiłam syrop.

A to gajowiec żółty i maść na reumatyzm:)


Dziki bez
syropek z dzikiego bzu:)


Zakończyliśmy pewien etap pracy i w ramach odpoczynku wyjechaliśmy na kilka dni nad morze. Odwiedziłam miejsca, gdzie spędzałam wakacje jako dziecko. 

Zachód słońca

Wschód...





Tak minęły prawie dwa miesiące.. Lato przed nami:) 

Życzę Wam pięknych letnich dni i dużo uśmiechu. Zbierajmy też zioła - czas na dziurawiec:)


Pozdrawiam:))