Minęły już cztery miesiące odkąd wróciłam do siebie. Jeszcze nie zatęskniłam za Szkocją, chociaż wspominam czas spędzony tam. Mam kontakt z przyjaciółmi, dokładnie pamiętam moje ścieżki, każdy drobny szczegół.. Tutejsze życie mnie pochłonęło całkowicie. Żyję sobie spokojnie - za murem:))) Nasza działka otoczona jest starym poniemieckim murem, który okazał się zabytkiem - nie można go rozebrać a jedynie ulepszać. To mnie akurat cieszy bo czuję się tu jak w Tajemniczym ogrodzie.. To jest moje miejsce, gdzie mogę schronić się przed całym zgiełkiem świata. Tu podziwiam wschody i zachody słońca. Nocami patrzę w niebo i zachwycam się tym co widzę.. Moja Rodzina jest blisko, cóż więcej potrzeba?
Doceniam każdą chwilę.. Jestem świadkiem zmieniającej się przyrody. Gdy przyjechałam była wczesna wiosna, teraz późne lato. Zbieram plony z mojego ogrodu, cieszę się kwiatami. Nigdzie nie muszę się spieszyć.
![]() |
| Saturn - zdjęcie robione przez teleskop |
Od pierwszego września zaczęłam pracę w szkole. Chociaż wielu narzeka na "papierologię" - mnie to nie przeszkadza. Robię to co robiłam całe moje zawodowe życie:) - I lubię to.
Oczywiście nadal jestem zielarką:))) Zbieram zioła w kolejności w jakiej się pojawiają - oczywiście te, które potrzebuję. Kto jest zainteresowany to proszę poczytajcie sobie o nawłoci zarówno tej pospolitej jak i kanadyjskiej (właściwości te same). Obfitość szczególnie tej ostatniej jest niesamowita.. Dla mnie prawie każdy chwast w ogrodzie to skarb:)))
Jak na razie nie nęcą mnie dalekie podróże, wystarczą niedalekie wycieczki jak np do Bolesławca. Wreszcie mogłam pojechać na święto ceramiki. Dla mnie rewelacja - polecam - każdego roku w połowie sierpnia.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam z Krainy Wygasłych Wulkanów:)











































































